Kolokacje

2_27/365 days (NP17)

Dzisiejszy dzień dzień jest troszkę zabiegany. Dziś o kolokacjach. Czym są? To połączenia angielskich słów, które lubią występować w swoim towarzystwie. Nie myślałam wcześniej by zacząć uczyć się ich. Zawsze wydawały mi się zbędne. Jednak wczoraj usiadłam do kilku ćwiczeń. Co dają? Przede wszystkim zaczynam zwracać uwagę nie tylko na pojedyncze słówka występujące w zdaniu – ale ciągi znaczeń. To one nadają sens zdaniom czy wypowiedziom, często mają zupełnie inne znaczenie niż występujące samodzielnie, a co ważne wzbogacają naszą leksykę i słownictwo. Część z nich na pewno jest wam znana, jak np. go to czy to be the same age. Tylko że wcześniej człowiek nie zwracał na nie uwagi.

Speaking English makes it possible to make friends with people all over the world.

Reklamy

Motivation and the amount of materials

2_24/365 days (NP)

Oglądając a właściwie przeglądając dziś sporo stron do nauki języka angielskiego pozazdrościłam troszkę niektórym osobom na różnych forach internetowych bardzo bogatej biblioteczki materiałów do nauki danego języka. Jednak szybko zeszłam na ziemię. Materiały i ich nadmiar może szkodzić twojej motywacji a tym samym nauce. Owszem sama jak widzę te możliwości i kuszące opcje „z naszymi fiszkami nauczysz się bez problemu” czy z ty a tym kursem nauczysz się jeszcze szybciej – to walczę z sobą by nie kupować wszystkiego na już. Czy wy też tak macie?

Postanowiłam że będę uczyć się swoim tempem. Jak opanuję jedno pudełko fiszek – dokupię kolejne. Składnia mnie ku temu moja sytuacja, a jako osoba bezrobotna nie mogę pozwolić sobie na większość książkowych wydatków. Niestety.

Mając np. ponad 20 zestawów fiszek czy książek z ćwiczeniami nie wierzę że można przerabiać je i uczyć się z nich jednocześnie. Raczej sądzę że nawet nie chce się zaglądać do takiej ilości materiału. Moim zdaniem nauka języka wymaga małych kroków. Najtrudniej jest wytrwać mi w moim postanowieniu – MAŁYMI krokami a do przodu. Staram się budować naprawdę małe cele, jak teraz dla przykładu – opanowanie idiomów – ale tylko tych które potrzebne mi będą do konwersacji czy rozmów. Wybieram z nich dla przykładu tylko te zwroty, których najczęściej używam w języku polskim. Tak – inne na razie nie są mi do szczęścia potrzebne. Wolę umieć mniej a solidniej.

SZUKAM ROZWIĄZAŃ
Tak – szukam dobrego połączenia jak nauczyć się wreszcie przyimków, czasowników frazowych i idiomów – razem. Nie wiem jak to ogarnąć od kilku dni. Czy ktoś kto się tego uczył łączył to wszystko razem czy opanowywał kolejne partie po kolei? Nie wiem. I właśnie kiedy pojawia się takie NIE WIEM – zapala mi się lampka czy dam radę i czy w ogóle wytrwam w swoim postanowieniu. Staram się nie słuchać ludzi którzy mówią: nie dasz rady…przez nadmiar obowiązków,  zobaczysz sama,  bo mi się nie udało. Mimo to stwierdziłam że wytrwam choćby nie wiem co.

ZMIANA PLANU NAUKI – kiedy oczekujemy maluszka, czyli własne marzenia kontra rzeczywistość.
Na pewno bez tego się nie obejdzie. Nie będą to może sesje godzinne ale kilkunastu minutowe. Pewnie będzie więcej słuchania i czytania niż rozwiązywania testów czy porównywania. Boję się że nauka przestanie być regularna. Ale skoro nie poddałam się będąc w ciąży, to mam się poddać teraz? Jeśli to zrobię na pewno do nauki już nie wrócę, a tego nie zrobiłabym drugi raz w swoim życiu!

Testy B1-B2 or B2-C1

2_23/365 days (NP)

Rozwiązywanie testów zaczyna wreszcie sprawiać mi przyjemność. Może dlatego, że zaczynam rozumieć sens ich robienia. Dziś usiadłam do pierwszego testu jaki mam w książce 100 testów z gramatyki angielskiej.

Porównując je z testami poprzednimi, jakie robiłam mamy tu wyższy poziom. Nie chodzi tu o słówka, jakie mamy w danych zdaniach. Chodzi o strukturę jaka jest użyta w zadaniach – każde z nich w teście ma jakąś ukrytą zagwozdkę gramatyczną do rozwiązania. Trudniej jest ją znaleźć a tym samym wybrać prawidłową odpowiedź. Dlatego tak ważne jest dobranie poziomu testów do swoich umiejętności.

ROZGRYZIENIE KLUCZA do wykonywanych testów zajęło chwilę. Gorzej było z zrozumieniem dlaczego w danym zdaniu jest taka a nie inna odpowiedź. Niektóre odpowiedzi musiałam czytać po 3-4 razy by zrozumieć ich sens. Myślę, że trzeba się przyzwyczaić do tej książki. Bo klucz z takimi odpowiedziami naprawdę jest GENIALNY!

Czego chciałabym nauczyć się po przerobieniu tych testów?

  1. Znajdowania kruczków gramatycznych w zdaniach angielskich.
  2.  Zrozumienia zasad gramatycznych lepiej niż w dniu dzisiejszym 🙂
  3.  Poprawy choć odrobinkę znajomości mojego angielskiego.

Każdy test składa się z 15 zdań wyboru. Każdy trzeba dokładnie przeanalizować, by wykonany test dał jakiś efekt. Mam nadzieję że wytrwam w tym postanowieniu testowym i pogodzę to z moimi obowiązkami.

Testy gramatyczno-leksykalne

2_22/365 days(NP17)

Skończyłam dziś 54 testy gramatyczno-leksykalne (B1-B2) z wyd. Edgard. Teraz czas na podsumowanie czy było warto.

MOIM ZDANIEM TAK!

Podsumowując, powinnam nadrobić następujące braki w:

  • Prepositions
  • Word Formation
  • Cause of purpose
  • Linking words
  • Phrasal Verbs
  • Colocations
  • Idioms

Ponieważ te testy z tego zakresu wypadły u mniej najsłabiej. W pierwszej kolejności na pewno będę poprawiać Phrasal Verbs, Word Formation, Kolokacje i część przydatnych idiomów. Generalnie powinnam ustawić plan nauki z uwzględnieniem wszystkiego po trochu. Muszę zrobić selekcję co z tej listy jest najsłabszym ogniwem – bo wszystkiego na raz się ogarnąć nie da. Zdziwiłam się że czasy gramatyczne stoją bardzo dobrze w porównaniu z tą resztą. Czasem naprawdę warto przysiąść i zrobić coś w miarę solidnie.

Teraz dzień przerwy od testów i może jutro zacznę kolejną pozycję – tym razem pana Henryka Krzyżanowskiego.

Henryk Krzyzanowski testy

Word formation

2_21/365 (NP)

Dziś o kolejnej zmorze z jaką się zmagam. Tym razem Word Formation. Ćwiczenia tego typu próbowałam już robić wcześniej, gdyż wystąpiły w zakupionych testach. Jednak mimo to kompletnie nie pojmuję logiki jaką kierujemy się przy tworzeniu Word Formation. Jestem też bardzo ciekawa czy tylko ja jestem taka ułomna że nie potrafię uzupełniać ćwiczeń z tego zakresu (nie wiem co mam wpisać w puste luki) czy tylko JA się PRZYZNAJĘ do tego że jest to temat bardzo trudny.

PIERWSZE KROKI – GOOGLE i internet
W internecie mamy małą ilość filmików po polsku w tym zakresie. Najwięcej jest po angielsku, ale są one bardzo rozbudowane, wchodzą w tematy lingwistyki i głębszego słowotwórstwa, co dla początkujących w tym zakresie i to jeszcze w języku wyłącznie angielskim jest nie do przejścia. Ponieważ mimo przykładów i tak nie rozumie się tego co się słucha.

JAK NIE INTERNET to zakup książki
Myślę sobie – jeśli nie internet to może zakup jakiejś książki pod ten temat rozwiąże sprawę. Tu też napotkałam rozczarowanie – NIE MA KSIĄŻEK PO POLSKU! Są publikacje, ale wyłącznie w języku angielskim, które cenowo wypadają uwaga od 150 zł nawet do 600 zł za książkę! Kogo na to stać?

ZNALAZŁAM KILKA ZASAD w internecie na różnych stronach, zapisałam sobie listę słów z ćwiczeń do przerobienia to na czasownik, to na rzeczownik, to na przymiotnik w wielu kombinacjach. Wyszło ponad 1500 słówek z wyjściowej bazy 80 słów.  Z pomocą przyjdą nam różne końcówki, które dodaje się do wymienionych części mowy. Niby PROSTE? Nie! Ponieważ część owych słowotwórczych wytworów ma końcówki, które w ogóle są nie wpisane w żaden słownik czy książkę do gramatyki (sprawdziłam w wielu słownikach nawet papierowych). Więc pozostaje pytanie? JAK SIĘ TEGO NAUCZYĆ, JAK NAD TYM ZAPANOWAĆ?

Z POMOCĄ PRZYSZŁA MI PEWNA MYŚL do GŁOWY – eksperyment.

  • Zrobiłam ćwiczenie na Word Formation A1.
  • Zrobiłam ćwiczenie na Word Formation A2.
  • Zrobiłam ćwiczenie na Word Formation B1-B2.

Okazało się że w żadnym z tych ćwiczeń nie pomogło mi rozumienie z kontekstu zdania (a to jest podobno 50% sukcesu). Każde z ćwiczeń w całości zrobiłam ŹLE! Dodam że wykonałam to naprawdę na spokojnie. Byłam w szoku. Rozumiem poziom wyższy, ale A1?

Co jest tu trudnością? Otóż wpisując dane słówko np. COMPULSION-przymus COMPULSIVE-nałogowy. Widzicie co jest grane? Otóż u nas przymiotnik od słowa przymus to przymusowy a w języku angielskim to zupełnie inne słowo.

I CHYBA ZROZUMIAŁAM, że…

Niestety od samego początku źle uczyłam się rzeczowników, przymiotników, czasowników i przysłówków w języku angielskim. Po pierwsze powinnam uczyć się od razu angielskiego znaczenia tylko i wyłącznie oraz dla danego słówka wszystkich możliwych części mowy.

word formation ponds
internetowy słownik PONDS i wpisane przypadkowe słówko i jego wielorakie kombinacje to właśnie jest Word formation 🙂

OD dziś (próbuję) uczę się wyłącznie w ten sposób. Zamiast max 2 znaczeń danego rzeczownika w języku polskim wszystkie możliwe kombinacje. Nie widzę na dzień dzisiejszy innej drogi zapamiętania Word formation. Szkoda, że wiele tutoriali jakie są dostępne do nauki słówek w ogóle o tym nie wspominają. Stawiają na kontekst – a tak naprawdę liczą się wszystkie części mowy.

W JĘZYKU POLSKIM mam również słowotwórstwo – jednak ja nigdy nie uczyłam się go poprzez końcówki, a nawet i gramatykę. Po prostu uczyłam się słówek. Dla mnie każde słówko czy to był przymiotnik, czy rzeczownik czy inna część jest kolejnym nowym słówkiem.

Kolokacje, phrasal verbs oraz idiomy

Odebrałam przesyłkę zamówionych książek. Są to dwie książki z wydawnictwa Edgard oraz fiszki również z tego wydawnictwa – dotyczące idiomów angielskich (600).

IMG_20170518_112134m

Po wstępnym przejrzeniu nie żałuję, że zakupiłam właśnie taki pakiet. Książki wydają mi się dopasowane do mojego poziomu którego się uczę (B1-B2). Są bardzo przejrzyste, co sobie cenię.

FISZKI
Zakupiony zestaw po rozpakowaniu wygląda jak poniżej (pomijam znalezione literówki w języku polskim). Mamy tu: MEMOLISTĘ, pudełko z przegródkami, etui podręczne na fiszki, instrukcję jak się uczyć, fiszki, oraz mały krążek imitujący płytę CD do ściągnięcia plików.

IMG_20170518_111818m

I to właśnie ten papierowy krążek imitujący CD sprawił, że zadzwoniłam do wydawnictwa, ponieważ nie mogłam znaleźć po pobraniu pliku do zainstalowania programu treningowego. Ale udało się – po prostu był ukryty w oddzielnym folderze. Także troszkę zakręciłam się z instalacją – ale się udało.

MOJA OCENA

PROGRAM –  tu spodziewałam się czegoś innego. Bardziej podobnego do AnkiWeb, do którego jestem przyzwyczajona, gdzie mam wrażenie mam większą możliwość manewru między danymi słówkami. Mogę je dodawać i usuwać, robić z nich mixy. Tu takiej możliwości nie ma. Program ma wczytaną zawartość – plus bo nie muszę tracić czasu na wpisanie ich. Porównując jakość karteczek z karteczkami z Comapania Lingua – nie mam zastrzeżeń i jedne i drugie są super wykonane. Plusem fiszek z Edgard jest MEMOLISTA. To naprawdę fajna rzecz oraz pudełeczko podręczne na fiszki do torebki 🙂 tu jest grubsze, pomieści całą jedną kategorię tematyczną (jedne i drugie etui pasuje na zakupione fiszki). Wstępnie przejrzałam już jak wygląda nauka za pomocą dołączonego programu. Brakuje mi w nim zaznaczenia wszystkich kategorii do nauki, by nie musieć o tym pamiętać ponownie. Nie wiem czy dołączony program wykorzystam w nauce. Jednak wołałabym mieć coś z możliwością synchronizacji PC-Android. Ciekawe czy program umożliwi wczytanie kolejnych zakupionych np. prepositions to tego samego programu?
FISZKI – IDIOMY (B2-C1). Zawierają naprawdę fajnie poukładane zwroty! Bardzo przydatne, sama używam większość tych zwrotów na co dzień w języku polskim, więc bardzo dobrze że wreszcie będę mogła je znać po angielsku! 🙂 Wielki plus za to! Postawiłam na mniejszą ilość – lepiej znać mniej na początek niż 1000 a pobieżnie.
KSIĄŻKA – najważniejsze phrasal verbs. Zakupiłam by je móc ćwiczyć. Są naprawdę ważne, jeśli myślimy poważnie o języku angielskim. Podoba mi się w niej to że ma podział na kategorie którym podporządkowane są frazale. Bardzo praktyczne rozwiązanie. Pozycja adresowana na poziom (B1-B2).
KSIĄŻKA – najważniejsze kolokacje. Zawiera najważniejsze połączenia dwóch lub więcej słów w języku angielskim. Opanując ją nie będą dziwić mnie niektóre połączenia gramatyczne 🙂  Pozycja adresowana na poziom (B1-B2).

Teraz tylko muszę wzbogacić swój plan nauki, do którego dojdą nowe rzeczy :), które nie tylko nauczą mnie normalnych połączeń zdaniowych ale wierzę że ułatwią mi mówienie w języku angielskim.

Książki oraz fiszki z wyd. Edgard zakupiłam w księgarni internetowej czytam.pl.

Testy_jak sie ucze i czy warto?

2_18/365 days (NP17)

Postanowiłam napisać kilka słów o tym jak wygląda u mnie nauka z zakupionych testów gramatyczno-leksykalnych(B1-B2) z wyd. Edgard. Jestem poza połówką przerobionej książki, więc czas na opinię.

Czy zakup okazał się warty wydanych pieniążków? – TAK i bardzo polecam!

WSTĘP
Mam tu 54 testy. Podzieliłam materiał na miesiąc czasu nauki, czyli średnio wychodzi po 2,5 testu na 1 dzień. Jeśli mamy wstępny podział już zrobiony – zaczynam od początku. Postanowiłam że w materiale testowym w kółko będę zaznaczać sobie rzeczy z którymi mam trudność, a przy każdym teście będę pisać adnotację czy test poszedł szybko, średnio czy był trudny.

  1. Każde zdanie z testu – jeśli nie rozumiesz dlaczego masz taką a nie inną poprawną odpowiedź – musisz zajrzeć do gramatyki. Nie ma innej opcji!
  2. Warto przepisać do zeszytu zdania w których zrobiło się błąd. Nawet najmniejszy.
  3. Jeśli czegoś w ogóle się nie uczyłam z języka angielskiego – u mnie np. phrasal verbs, kolokacje i word phrasens – koniecznie musisz nadrobić zaległości. Uwaga! Tu nie wymyślasz na siłę czym uzupełnić puste luki, bo skoro masz styczność z danym materiałem pierwszy raz to nie będziesz wiedzieć jak go uzupełnić poprawnie i błędnie nauczysz się materiału. Korzystam z odpowiedzi – które po wpisaniu powtarzam w miarę możliwości cały dzień. Tym samym mam po jednym dniu szukania w internecie praktycznie całą bazę frazali 🙂 w formie własnych fiszek. Idiomy niestety ciężej znaleźć i postanowiłam nie marnować czasu na szukanie a zakupić sobie fiszki.
  4. To co zrobiłam bez błędnie w testach – zapisuję również na kartce! Jestem z tego bardzo dumna.
  5. Gramatyka w zdaniach. Po uzupełnieniu i sprawdzeniu poprawności testu – muszę koniecznie przeczytać dany test ponownie! Dlaczego? otóż wtedy w miarę możliwości porównuje zdania, staram się zrobić ich analizę i wtedy zaczynam rozumieć czemu w danym zdaniu (luce) jest tak a nie inaczej.
  6. Niektóre testy zajmują mniej a niektóre więcej czasu. Prawda. Ale staram się nie robić więcej niż założyłam. W innym przypadku polegnę na powtórkach i się zniechęcę.
  7. Najtrudniejsze jest dobrnięcie do połowy książki – wtedy ma się ochotę zrobić do końca jak najwięcej i jak najszybciej. To kolejna nasza ukryta pułapka. Pamiętaj – nie PRZYSPIESZAJ NAUKI! Małymi krokami osiąga się więcej i na dłużej zostanie ci to w pamięci.
  8. Rób powtórki z tego co przerobiłaś/łeś.
  9. Pamiętaj o powtarzaniu nowych słówek z testów!
  10. Nie złość się jak większość uzupełniasz niepoprawnie. Masz do tego prawo. Postaraj się zapamiętać jak najwięcej poprawnych odpowiedzi. Ucz się na błędach. Nie staraj się zapamiętać tego, że „nic nie uzupełniłeś poprawnie” – staraj się zapamiętać dlaczego tak jest (sens zdania z poprawną odpowiedzią). 

CO DAŁO MI UZUPEŁNIENIE TESTÓW?
Przede wszystkim zrozumiałam w czym mam braki. A jeśli już to odkryłam, to trzeba zakupić materiały do ćwiczeń z materiałem który jest w kiepskiej formie i do dzieła, trzeba ćwiczyć. Myślałam że będzie to gramatyka (zmora upiorna wpajana przez większość osób) . Niestety okazało się że braki są gdzie indziej, czyli tam, gdzie ich się najmniej spodziewałam.

zdjecie 1 test 33_3
moja rozpiska nauki 🙂 czyli ulubiony plan działania

STARSZE POSTY:
Książki z których się uczę – LINK 1
Dlaczego stoimy ciągle na tym samym poziomie językowym – LINK 2
English books – LINK 3

Program do ogarniecia fiszek Anki

Dziś będzie troszkę o programie do fiszek. Jak wiecie korzystam z darmowego programu Anki. Pisałam o nim troszkę na swoim starym blogu -link TUTAJ. Program naprawdę jest fajny – tylko trzeba poświęcić mu troszkę czasu by go rozgryźć. Ja zrobiłam to bardzo pobieżnie i troszkę żałuję, a troszkę nie. Otóż w kwietniu padł mi dysk, z którego nie udało się odzyskać za wiele. Padła też moja cała fiszoteka na Anki. Wczoraj ściągnęłam sobie ten darmowy programik ponownie i wszystkie słówka dodawałam od nowa do swojej biblioteki. Ma to jedną zaletę – wielka powtórka angielskich słówek. Tym razem jednak postanowiłam zalogować się na darmowe konto Anki i wgrać tam swoją bazę słownictwa, której się uczę. Jest to warunek który musimy spełnić jeśli chcemy mieć synchronizację PC-Android i odwrotnie. Stwierdziłam że wykorzystam taką możliwość – bo po raz trzeci nie chcę wprowadzać ponad 3000 tyś słówek na B1. Można także ściągnąć sobie słówka od innych użytkowników AnkiWeb, ale ja na razie korzystam z własnych (niestety wydałam na nie troszkę pieniążków więc nie zbyt chętnie udostępnię je w swojej bazie dla wszystkich – a też jest na on-line Anki taka możliwość). Myślę że jest to zrozumiała decyzja.

Niestety musiałam wspomóc się fajnie i bardzo solidnie opracowanym materiałem do synchronizacji, który znalazłam w sieci – link TUTAJ. Bardzo dziękuję temu panu 🙂 bo dzięki opisowi wiedziałam jak to zrobić i teraz wszystko działa jak marzenie.

PROGRAM ANKI

  • porządkuje fiszki (spisane słówka – gdyby ktoś jeszcze o tym nie wiedział)
  • układa słówka w sposób dopasowany do ciebie, dzięki czemu uczysz się szybciej i skuteczniej
  • świetnie forma nauki dla tych wiecznie zapracowanych i tych co mają nadmiar obowiązków

 

 

Oczywiście pomoc do programu AnkiHelp jest po angielsku – jak i wiele gotowych baz słówek są w większości bez polskiego języka (niestety mało kto się go uczy). Ale jest to do ogarnięcia. Program ma możliwość polskiego interfejsu, co jest bardzo przydatne na początek. Co ważne program na Androida jest baardzo przejrzysty i prosty, co ułatwia naukę. Szukałam wiele baz fiszoteki, ale na razie nie znalazłam nic fajnego, co nie przytłaczało by ciężkością grafiki.

Dla języka polskiego pomocne będzie: https://apps.ankiweb.net/docs/manual.pl.html#podstawy

My daily planning

2_16/365 days (NP17)

Hello! Today’s day I’ll try to write a post in English. The main of topic is planning. What does it mean for me? The planning is one of most important things of my life. Of course, normally I use to do it on the beautiful card. As usual my plan card is a simple part of page on my notebook. It doesn’t matter.
I really like make a planning. When I doing something and I can realize it – I’m very pround of myself. When I’m writing down something of the paper cards I feel better and I’m completely sure that I’ll realize it and I don’t forgot about something crucial.
Yesterday I made an example page for this blog. I would like to be most of all the words in English. I hope so it does make it for me. Some planning card you need to find on Internet. Many people’s made a ready pattern and you need to add to their website. In my opinion it’s very useful if you want to decorate your blog or create a new post, but in the reality we don’t have a time to printed out all pages on your own printer. We’ll hurry up to work or another occupations. The our life is filled with items, where we’ll try to realize of most or less results. The lack us the time. That is why we should make a plan your daily life. Maybe someone tell me that it’s less important thing, because they need to prepare more another things to build a wonderful part of the own page. We are waste a time. Nothing further from the truth! At the beginning of the planning road we’ll see chaos and more and more untidily. We can see our life which was earlier. Sometimes which people’s may arise a terror. But I’m sure that it will be better.

I have always made a plan. I can do it and I don’t thinking about them. I can remember a few things at the time and I haven’t forgoten. That is why I’m thinking that the good planning  learn us how can we be ale to good memory. By dint of planning we are a better person, more organized and we have more time to own hobby.

karta dnia blog post
Inspiracje do karty dnia znalazłam na blogu http://designyourlife.pl. Karty są darmowe i do pobrania. Ja swoją troszkę zmodyfikowałam pod siebie.

Moje jezykowe zmagania – moje notatki

Witajcie! Z tym wpisem nosiłam się już dawno, dobry rok temu. Tym razem chciałabym pokazać wam moje notatki, zapisane kartki oraz zeszyty. Jak wiecie zaczęłam już 6-ty z nich. Jak oglądam te chaotyczne zapiski, to aż mi się wierzyć nie chce że dobrnęłam aż do takiego etapu.

Zeszyt pierwszy to głównie wypisywanie reguł gramatycznych, oraz słówek i bardzo mała ilość zdań. Zeszyt drugi – to oczywiście powtórka, ale pod koniec moich zapisków próbuję budować jakieś zdania i pisać krótkie teksty. Pamiętam jak siedziałam cały dzień i próbowałam sklecać zdania. Które i tak są z błędami, ale przecież nie od razu są sukcesy. Zeszyt trzeci – jest tam duża zawartość ćwiczeń z strony ang.pl, na którą zaglądam od czasu do czasu. Jednak wtedy bardzo szybko się do niej zraziłam (było mnóstwo nerwów że nie wychodzi tak jak chcę), dziś mam o niej dużo lepsze zdanie.

IMG_20170515_112624

Zeszyt czwarty chyba najmilej wspominam – od niego zaczęła się moja przygoda na Lang-8.com (obecnie mam wrażenie że jest coraz mniej ludzi chętnych na naukę Język angielski-polski, dlatego rzadko tam zaglądam). Ja akurat miałam szczęście, bo trafił mi się ktoś, kto chciał nauczyć się polskiego i pół roku rozmowy na SKYPE dało mi bardzo dużo. Mam nadzieję że owa osoba nie zaprzestała nauki Języka polskiego.

IMG_20170515_113138m
my Mind Map

Zeszyt piąty – pisany był z przerwami, bowiem w moim życiu zaszło wiele pozytywnych zmian 🙂 Ze względów osobistych, a także i praktycznych bo nie jest to tematem tego bloga – nie będę o nich pisać. Dodam tylko że przerwa wyniosła dość sporo, bo prawie pół roku. Ale na szczęście jakoś udało mi się wrócić do nauki, z czego jestem bardzo bardzo dumna. Pomysły na opisy czegokolwiek by nie pisać stale o sobie brałam z magazynów kolorowych – wklejane obrazki opisywałam jak umiałam wtedy najdokładniej. Dzięki nim poszerzyłam troszkę swoje słownictwo.

Czy można uczyć się samemu języka obcego? Myślę że tak, ale wymaga to bardzo dużego samozaparcia, dyscypliny i wielkiej wytrwałości przy nawale obowiązków. Bardzo jestem ciekawa jak wy urozmaicacie sobie naukę i jak wyglądają wasze zeszyty? A może zapisujecie wszystko elektronicznie? Dajcie znać w komentarzach poniżej.

IMG_20170515_113342m