Dlaczego stoimy ciagle na tym samym poziomie jezykowym?

Uczymy się bez przerwy, zarywamy noce, pijemy jedną kawę za kawą. A może ciągle powtarzamy ten sam materiał a nie widzimy nadal efektów naszej pracy? Dlaczego tak się dzieje i dlaczego to dotyczy właśnie mnie?
Wczoraj dostałam olśnienia! Tak, właśnie wczoraj kiedy narzekając mojemu mężowi powiedziałam znów że nic nie umiem z tego języka. Mój cudownie wspierający mnie w tym zapale do nauki mąż zaczął mnie odpytywać. Sam budował przypadkowe zdania, które miałam od razu przetłumaczyć. Zrobiłam to bezbłędnie. Okazało się że:

  1. za bardzo skupiam się na tym bym coś dobrze przetłumaczyć
  2. za mało wierzę w siebie
  3. wmawiam sobie że „nie wiem, nie umiem i nie potrafię”.

Jeśli doświadczyłaś(łeś) tego na sobie to zapraszam cię do czytania dalej. Otóż podczas odpytywania mąż stwierdził, że muszę nauczyć się poprawnie uczyć. Wykonując jakieś nowe ćwiczenie – które najczęściej po sprawdzeniu wypada źle (bo nie znamy słówek, czy konstrukcji gramatycznych) sprawia, że myślimy o sobie jako o WIELKIM NIEUDACZNIKU JĘZYKOWYM! A co powinniśmy zrobić w takiej sytuacji? Jeśli myślisz że znów powtarzać od poziomu A1 całą gramatykę od nowa i kupować kolejną gramatyczną publikację – jesteś w błędzie. Pomyśl chwilę i się zastanów… po co są poprawki sprawdzianów w szkole, liceum czy na studiach? Nie po to przecież by pokazać jakie to z ciebie jest BEZTALENCIE JĘZYKOWE, o nie! Już wiesz – to świetnie. Otóż sprawdzenie danego ćwiczenia, które wyszło nie tak, jak tego oczekiwaliśmy ma nam uświadomić że:

  1. musimy nauczyć się owych nowych rzeczy z tego ćwiczenia i to jak najszybciej.
  2. musimy nadrobić braki – skoro dalej tego nie wiemy i starać się dane słówka czy konstrukcje zapamiętać
  3. Nie dołować się że wypełniliśmy kolejny test ŹLE!

Niestety mi przez całą podstawówkę i liceum nikt sensu nauki poprawnej nie wyjaśniał ani nie uczył jak to robić. Za to stale wpajano mi że nigdy nie zbuduję żadnego zdania w żadnym języku, ponieważ „nie znam gramatyki polskiej” – jakby to był jakiś związek z zaistniałym problemem. Smutne i prawdziwe realia naszej edukacji. I właśnie dlatego będąc w podstawówce, liceum czy studiach nie potrafiłam ruszyć dalej niż dobrnięcie do poziomu A2. Bo zamiast uczyć się tego co nie umiałam – kazano mi uczyć się stale od początku – co rodziło frustracje i niechęć do każdego języka. A przecież to jest takie proste! Ucząc się czegoś nowego masz prawo tego nie umieć od razu – przecież pierwszy raz w życiu o tym słyszysz. Niby skąd masz to znać? Więc nie skazuj się od razu że nie umiesz również i innych RZECZY, które już opanowałaś!

Zatem do dzieła! Oby nauka była wyłącznie samą przyjemnością!

IMG_20170508_070358

Reklamy

One thought on “Dlaczego stoimy ciagle na tym samym poziomie jezykowym?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s