Moje jezykowe zmagania – moje notatki

Witajcie! Z tym wpisem nosiłam się już dawno, dobry rok temu. Tym razem chciałabym pokazać wam moje notatki, zapisane kartki oraz zeszyty. Jak wiecie zaczęłam już 6-ty z nich. Jak oglądam te chaotyczne zapiski, to aż mi się wierzyć nie chce że dobrnęłam aż do takiego etapu.

Zeszyt pierwszy to głównie wypisywanie reguł gramatycznych, oraz słówek i bardzo mała ilość zdań. Zeszyt drugi – to oczywiście powtórka, ale pod koniec moich zapisków próbuję budować jakieś zdania i pisać krótkie teksty. Pamiętam jak siedziałam cały dzień i próbowałam sklecać zdania. Które i tak są z błędami, ale przecież nie od razu są sukcesy. Zeszyt trzeci – jest tam duża zawartość ćwiczeń z strony ang.pl, na którą zaglądam od czasu do czasu. Jednak wtedy bardzo szybko się do niej zraziłam (było mnóstwo nerwów że nie wychodzi tak jak chcę), dziś mam o niej dużo lepsze zdanie.

IMG_20170515_112624

Zeszyt czwarty chyba najmilej wspominam – od niego zaczęła się moja przygoda na Lang-8.com (obecnie mam wrażenie że jest coraz mniej ludzi chętnych na naukę Język angielski-polski, dlatego rzadko tam zaglądam). Ja akurat miałam szczęście, bo trafił mi się ktoś, kto chciał nauczyć się polskiego i pół roku rozmowy na SKYPE dało mi bardzo dużo. Mam nadzieję że owa osoba nie zaprzestała nauki Języka polskiego.

IMG_20170515_113138m
my Mind Map

Zeszyt piąty – pisany był z przerwami, bowiem w moim życiu zaszło wiele pozytywnych zmian 🙂 Ze względów osobistych, a także i praktycznych bo nie jest to tematem tego bloga – nie będę o nich pisać. Dodam tylko że przerwa wyniosła dość sporo, bo prawie pół roku. Ale na szczęście jakoś udało mi się wrócić do nauki, z czego jestem bardzo bardzo dumna. Pomysły na opisy czegokolwiek by nie pisać stale o sobie brałam z magazynów kolorowych – wklejane obrazki opisywałam jak umiałam wtedy najdokładniej. Dzięki nim poszerzyłam troszkę swoje słownictwo.

Czy można uczyć się samemu języka obcego? Myślę że tak, ale wymaga to bardzo dużego samozaparcia, dyscypliny i wielkiej wytrwałości przy nawale obowiązków. Bardzo jestem ciekawa jak wy urozmaicacie sobie naukę i jak wyglądają wasze zeszyty? A może zapisujecie wszystko elektronicznie? Dajcie znać w komentarzach poniżej.

IMG_20170515_113342m

Reklamy

English books

2_14/365 days (NP17)

Nie wytrzymałam. Zakupiłam jednak kilka książek z wyd. Edgard. Wybrałam Najważniejsze Phrasal Verbs, Najważniejsze kolokacje oraz Fiszki IDIOMY (B1-C1). Stwierdziłam, że jednak najlepiej mi się uczy z wersji papierowej (co jest charakterystyczne dla wzrokowca). Może to nie jest dobry czas na takie wydatki, ale nie chciałabym stracić tych umiejętności językowych co mam teraz. W pierwszej wersji wahałam się nad wyborem idiomów – czy książka czy fiszki, ale stwierdziłam że fiszki będę mogła zmieścić do torebki (co mi się przyda w przyszłości). A z książką będę mogła usiąść w ramach odpoczynku przy kawie. Jednak zamówienie złożyłam nie bezpośrednio ze strony wydawnictwa ale poprzez internetową księgarnię CZYTAM.pl. Mam nadzieję że przesyłka szybko do mnie dojdzie. A czas oczekiwania poświęcę na kolejne zmagania testowe.

zakupone książki

Próbowałam zrobić wczoraj kilka ćwiczeń poprzez różne strony on-line, gdzie są darmowe ćwiczenia, ale dla mnie to nie to samo. Jednak papier to papier i na pewno nie zniknie z mojej półki z książkami i zawsze będę mogła do danej pozycji wrócić, tak jak wracam do zakupionych wcześniej pozycji jeśli czuję że coś tam mi umknęło.

My notebooks

2_12 i 13/365 days (NP17)

Dziś zapisałam wreszcie kolejny zeszyt! Jutro zaczynam część 6 moich angielskich zapisków! Ciekawa jestem jak wyglądają wasze notesy 🙂

IMG_20170508_070759

Za mną już 24 testy. Taki wynik daje do myślenia, zwłaszcza że chciałabym do końca maja zrobić wszystkie testy z tej książki. Mam sporo do nadrobienia, i co mnie mocno zaskoczyło nie są to angielskie czasy. Najtrudniejsze jak dla mnie na dzień dzisiejszy do opanowania są przymiotniki, spójniki, czasowniki frazowe (phrasal verbs), słowotwórstwo (word formation) oraz idiomy.

Cieszę się że udaje mi się poświęcić nauce języka angielskiego choć troszkę każdego dnia. To bardzo cieszy.

Dzisiejszy dzień spędziłam na ćwiczeniach z word formation – dla mnie to strasznie skomplikowane jest. Jak mówię czy piszę zdania nie stanowi to dla mnie problemu, ale jak widzę np. sile i mam od tego zrobić word formation to dostaję białej gorączki, bo nigdy nie wiem czy mam wpisać „coś przed” – a może „po danym” słowie. Nie jest łatwo, ale jak opanuje się choć na troszkę to, z czym ma się problem – to powinnam ruszyć do przodu. Nie myślałam że w języku angielskim jest AŻ TYLE RÓŻNYCH KONSTRUKCJI!

Bardzo podobają mi się książki z wydawnictwa Edgard. Może za jakiś czas dokupię kilka publikacji, choć nie ukrywam wolałabym zrobić to dopiero jak przerobię to co mam – taka nagroda 🙂 za postępy w nauce. Poza tym jeśli przerobię to za już zakupiłam to mam większy dystans do tego co już umiem i mogę kupić pozycję która będzie dopasowana do tego w czym akurat mam braki.

IMG_20170515_113332

CONJUNCTIONS

2_11/365 days (NP17)

Conjunction to spójniki. Wczoraj zmagałam się z nimi w kolejnym teście. Myślałam że znam je dość dobrze, jednak okazało się że znam tylko ich jedno znaczenie, a to w zdaniach średniozaawansowanych zmienia postać rzeczy. Muszę koniecznie douczyć się ich drugiego znaczenia.

Spójniki do przećwiczenia: because, so, although, or, nor, if, while, and, yet, until. Nie myślałam że moje braki dotyczą bardziej leksyki niż gramatyki. Bardzo mnie to zaskoczyło wczoraj, kiedy zdania sprawdził mi mój maż 🙂 a błędy wynikają z tego że na poziomie podstawowym uczymy się tylko jednego znaczenia danego słowa, spójnika  czy np. przyimka. Dlatego polecam tym, którzy się uczą od razu uczyć się możliwego wachlarza znaczeń – będzie łatwiej później.

Neither…nor = stoją zawsze razem:
He can have neither pizza nor spaghetti. (ani – ani)
You can have either pizza or spaghetti. (albo – albo)

She doesn’t like him as/because/since he is rude. Ona go nie lubi bo on jest niegrzeczny.

Więcej na gramatyka ang.pl

Phrasal Verb

2_10/365 days (NP17)

Mój sposób na czasowniki frazowe.

Są naprawdę trudne do zapamiętania. O ile konstrukcja budowy zdań nie stanowi tu problemu tak Phrasal verb jak i przyimki są moją angielską zmorą. Jest tego tak dużo że nie sposób wszystkie na raz zapamiętać. Mimo że znam już ich sporo, to ciągle dochodzą kolejne, których nie znam.

Czym są czasowniki frazowe (Phrasal Verbs)? to czasowniki złożone, które stanowią bardzo obszerny dział słownictwa angielskiego. Czasowniki te łączą się w stałe związki z przyimkami i partykułami zmieniając swoje znaczenie. Niestety czasowniki te są bardzo często stosowane w mowie angielskiej (potoczny angielski) dlatego warto opanować ich jak najwięcej. Źródło wyd. Edgard Wielka gramatyka angielska, strona 54.

Przedwczoraj wypisałam sobie je wszystkie z mojej książki Destination B1 oraz postanowiłam powtarzać po 10 każdego dnia. Może w ten sposób zapamiętam choć część z nich. A te które pamiętam w miarę – przynajmniej sobie przypomnę.

Postanowiłam rozpisywać je w zeszycie po 10 każdego dnia. To samo zrobić potem z przyimkami. Może przypomina to mój stary sposób nauki słówek, o którym pisałam kiedyś na blogu i za nim nie przepadałam (słówka wylatywały z głowy) ale może w przypadku frazowych połączeń będzie inaczej.

A tak wygląda zeszyt z moimi zapiskami. Dodatkowo buduje sobie z przerobionymi czasownikami własne zdania – może to pomoże je okiełznać.

Phrasal verb

phrasal ver

SENTENSES

1.He add up  me to your FB account.
2.Yesterday I bought a new fountain pen and unfotunately it’s break down.
3. Judy speaks all the time. She’s break in each senstenses to everyone.
4. The problems was blowing up.
5. The dust is build up everywhere. I hate this. You had better clean up the dust.
6. Tom didn’t call back to me on Weansday. I’m thinking that something was wrong.
7. My meneager call of the conference off because he’s suffer from a headache.
8. Jessica carry on your wonderful plan. She want to help unemployers.
9. She stopped learn. She must catch up with match and biology.
10. Mike is cleaning up home when his friends came.

Moje ksiazki z których sie ucze

Wybierając książkę do samodzielnej nauki w domu chcemy by była idealna. Zawierała wszystkie zagadnienia których nie rozumiemy, a do tego była tania. Są to główne powody jakimi kierujemy się przy wyborze książki do nauki języka czy to angielski czy niemiecki  czy jakikolwiek inny język.

Sama całkiem niedawno stawałam przed takim dylematem. Co wybrać? Na naszym polskim rynku jest sporo publikacji książkowych do samodzielnej nauki języka. Przede wszystkim zanim wydamy pieniążki z naszego portfela to musimy odpowiedzieć sobie na pytanie jaka forma nauki nam odpowiada. Dlaczego jest to takie istotne? Niemal porównywalnie istotne jak dobra książka. Bowiem jeśli wolimy uczyć się sami w domu głównie z popularnych słuchanek i podkastów – szukamy takiej pozycji dla siebie. Jeśli uczymy się tradycyjnie (jesteśmy wzrokowcami) i lubimy szelest papierowych kartek – będzie to tradycyjny podręcznik. I tak można by bez końca. Najpierw zadaj sobie pytanie jaka forma nauki, a dopiero kolejnym krokiem jest zakup odpowiedniej książki. Dzięki temu nie zmarnujesz czasu na bieganie po księgarniach i zaoszczędzisz troszkę gotówki.

Mamy więc:

  1. tradycyjna wersja podręcznika
  2. wyłącznie ćwiczenia – tak z nich się można uczyć
  3. książka połączenie testów gramatycznych z leksyką (słownictwo)
  4. wyłącznie pozycja oparta na słownictwie, bez nacisku na gramatykę
  5. pozycja mix, czyli pisanie, słuchanie i czytanie

DESTINATION B1
Pierwsza książka jaką zakupił mi mój maż. Naukę zaczęłam od podstaw, a każde słówko tłumaczyłam sobie na polski – jest bardzo pomazana, ale było warto. Książka ma wyjaśnienia gramatyczne, word phrasses oraz mnóstwo ćwiczeń. Minusem jest jej wielki format A4 – ciężko zmieścić go do torebki. Jest idealna dla tych co nie boją się trudności, które motywują do pracy nad językiem (poznanania go). Cieszę się że nie kupiłam wersji A2, ponieważ z tej korzystam cały czas, nawet po przerobieniu materiału. Naprawdę jest bardzo bogata w treści i co ważne poziom słówek naprawdę odpowiada poziomowi B1.

SUPER MEMO – B1 oraz B2-C1
Jak wiecie byłam bardzo zafascynowana tą serią. Format dołączonej książeczki to A5. Pisałam bardzo dużo o tej serii na swoim blogu. Postanowiłam napisać kilka słów z dystansu do tej publikacji. Poziom B1 moim zdaniem jest taki sam jak wersja B2-C1. Moim zdaniem druga – niby trudniejsza z pozoru pozycja – nie jest adekwatna do poziomu jaki oferuje. Moim zdaniem jest to mocne B1 plus w porównaniu z DestinationB1. Pozycja warta zakupu – zwłaszcza jeśli lubimy małe formaty i teksty czytane na MP3. Jednak wersji B2-C1 drugi raz nie kupiłabym w pakiecie rozszerzonym, tylko z opcją na 2 miesiące nauki. Ten materiał spokojnie można przerobić w ten czas, nawet z minimalnym systemem nauki narzuconym przez program (także w natłoku obowiązków damy radę go przerobić).

FISZKI z Comania Lingua A2, B1-B2 oraz C1-C2.
Są fajną formą nauki. Dobrą odskocznią jeśli znudziły się nam tradycyjne książki i dotychczasowe metody. Choć ostatnio głównie wolę czytać zdania i artykuły angielskie – muszę przyznać że coraz rzadziej po nie sięgam. Czy kupiłabym drugi raz – sama nie wiem. Może wrócę do nich kiedyś.

KSIĄŻKA z kryminałem A2-B1 wyd. Edgard
Muszę przyznać że zrobiła na mnie wrażenie. Jednak nie jestem zwolenniczką kryminałów i książek detektywistycznych nawet w ojczystym języku. Szkoda że tylko na razie na naszym rynku taka tematyka jest dostępna. Dlatego nie kupię kolejnej pozycji.

Czasopisma językowe: English Matters, Business English.
Są dla mnie najfajniejszą formą nauki 🙂 ponieważ zawierają żywy język angielski, żywe dialogi i żywe na czasie teksty. Oraz dodatkowo MP3 🙂 które to nagrania są naprawdę świetnie pod względem technicznym. Oczywiście kupuję wyłącznie te, których tematyka zachwyci moje serce. Najciekawsze są wydania specjalne. Zawierają najciekawiej dobrane artykuły, które przydadzą się wszędzie i zawsze będzie można do nich wrócić, bo nigdy się nie znudzą.

TESTY gramatyczno-leksykalne wyd. Edgard B1-B2
Muszę dać wielkiego plusa dla tak małej i cienkiej książeczki. Mamy w niej 54 testy z kluczem. Porównując poziom z SuperMemo – tu Edgard wypada dużo dużo lepiej, bo poziom jest naprawdę wysoki i adekwatny do tego wypisanego na okładce. Z testów gramatycznych trzeba się jednak umieć uczyć, a nie każdy to potrafi. Jeśli człowiek już to opanuje, to nauka naprawdę staje się fajna i chyba naprawdę skuteczniejsza niż fiszki.

IMG_20170508_070748

KSIĄŻKI TRADYCYJNE – POWIEŚCI
Możesz je kupić za grosze w second-handach oraz antykwariatach.
Tak, mam ich kilka. Moim zdaniem warto zakupić do czytania. Sama na początku jak nie znałam jeszcze tylu słówek, nie rozumiałam tak dobrze gramatyki – czytałam tylko po to by wyrobić sobie nawyk poprawnego budowania zdań. Myślę, że to zaprocentowało mi już 🙂 więc jeśli lubisz czytać to do dzieła! Nie musisz wszystkiego na początku rozumieć idealnie.

Dlaczego stoimy ciagle na tym samym poziomie jezykowym?

Uczymy się bez przerwy, zarywamy noce, pijemy jedną kawę za kawą. A może ciągle powtarzamy ten sam materiał a nie widzimy nadal efektów naszej pracy? Dlaczego tak się dzieje i dlaczego to dotyczy właśnie mnie?
Wczoraj dostałam olśnienia! Tak, właśnie wczoraj kiedy narzekając mojemu mężowi powiedziałam znów że nic nie umiem z tego języka. Mój cudownie wspierający mnie w tym zapale do nauki mąż zaczął mnie odpytywać. Sam budował przypadkowe zdania, które miałam od razu przetłumaczyć. Zrobiłam to bezbłędnie. Okazało się że:

  1. za bardzo skupiam się na tym bym coś dobrze przetłumaczyć
  2. za mało wierzę w siebie
  3. wmawiam sobie że „nie wiem, nie umiem i nie potrafię”.

Jeśli doświadczyłaś(łeś) tego na sobie to zapraszam cię do czytania dalej. Otóż podczas odpytywania mąż stwierdził, że muszę nauczyć się poprawnie uczyć. Wykonując jakieś nowe ćwiczenie – które najczęściej po sprawdzeniu wypada źle (bo nie znamy słówek, czy konstrukcji gramatycznych) sprawia, że myślimy o sobie jako o WIELKIM NIEUDACZNIKU JĘZYKOWYM! A co powinniśmy zrobić w takiej sytuacji? Jeśli myślisz że znów powtarzać od poziomu A1 całą gramatykę od nowa i kupować kolejną gramatyczną publikację – jesteś w błędzie. Pomyśl chwilę i się zastanów… po co są poprawki sprawdzianów w szkole, liceum czy na studiach? Nie po to przecież by pokazać jakie to z ciebie jest BEZTALENCIE JĘZYKOWE, o nie! Już wiesz – to świetnie. Otóż sprawdzenie danego ćwiczenia, które wyszło nie tak, jak tego oczekiwaliśmy ma nam uświadomić że:

  1. musimy nauczyć się owych nowych rzeczy z tego ćwiczenia i to jak najszybciej.
  2. musimy nadrobić braki – skoro dalej tego nie wiemy i starać się dane słówka czy konstrukcje zapamiętać
  3. Nie dołować się że wypełniliśmy kolejny test ŹLE!

Niestety mi przez całą podstawówkę i liceum nikt sensu nauki poprawnej nie wyjaśniał ani nie uczył jak to robić. Za to stale wpajano mi że nigdy nie zbuduję żadnego zdania w żadnym języku, ponieważ „nie znam gramatyki polskiej” – jakby to był jakiś związek z zaistniałym problemem. Smutne i prawdziwe realia naszej edukacji. I właśnie dlatego będąc w podstawówce, liceum czy studiach nie potrafiłam ruszyć dalej niż dobrnięcie do poziomu A2. Bo zamiast uczyć się tego co nie umiałam – kazano mi uczyć się stale od początku – co rodziło frustracje i niechęć do każdego języka. A przecież to jest takie proste! Ucząc się czegoś nowego masz prawo tego nie umieć od razu – przecież pierwszy raz w życiu o tym słyszysz. Niby skąd masz to znać? Więc nie skazuj się od razu że nie umiesz również i innych RZECZY, które już opanowałaś!

Zatem do dzieła! Oby nauka była wyłącznie samą przyjemnością!

IMG_20170508_070358

DLACZEGO warto korzystać z tradycyjnego słownika językowego?

2_9/365 days (NP17)

MOJE pięć punktów:

1. Ponieważ uczy myślenia.
2. Wyrabia nawyk sprawnego szukania – ćwiczy pamięć.
3. Wyrabia nawyk korzystania z określonego znalezionego pojęcia i nie zaglądając przy tym do translatora – bo go nie ma. Więc zdania budujemy w całości sami.
4. Lepiej wypadają napisane przez nas zdania niż te, które mechanicznie wrzucamy do translatora.
5. Zawiera całą gramatykę na końcu słownika, która wytłumaczona jest nawet lepiej niż w niejednej książce.

WHY use to a traditional dictionary and most people doesn’t do it?

My fifth points

1. It learn us properly thinking.
2. Make a bit habit of skilful looking for – to practise of our memory.
3.Make a habit of using the specified found concepts and not looking to the translator-because we don’t have it. So the opinion we build entirely themselves.
4. The better sounds writing by us the sentences than those with we throw away to translator of myself.
5. It inclusive of all English Grammar at the end dictionary and they translate better than another book.

How can you learn to foregin language from test?

2_8/365 days (NP17)

It’s  possible?
Several days ago I bought some English test to improve my language skills. I don’t know whetever you know, I have never learn on the test.  Even  Polish test made me difficulty. Usual, I use the test with key – and I prescibed correct answer of the empty gaps. It was a simply and comfortable for me – but my progress skills fall down.

When I’ve been learning English I had to learned the test correctly. It wasn’t easy, but I can do it! Now, each of items with I fill not propertly – I get use to check two or three times and of course I’ll try  to remember this. The tests are short and  don’t cause me of headache. I think that is very important when you realized that how you should solve propertly the English test. And I have forgotten – you must buy the test for your level. The more complex tekst and structures may be discouranto and you stop to learn. Is better less than to hight.

REPEAT – after the wrong results
I would like to be as much as possible. Why? Because when you made the mistakes you are still learning efectively. If you for the time being the same sentenses which you knew your progress will be at the same level for most of the time. By and large you need to stop to irritate when something will be wrong. And you must keep on your motivation when you will have a goal.

REPEAT – even after when the test is fill correctly 😉 
You need to write it on your notebook and try doing again the same test for two or maybe five days.

REPEAT – what is then when you don’t understand nothing :(( and even test key don’t help you to achieve a good answer? 
This situation I have had been for many years. Sometimes it happen to me not so often. The first you can’t give up! And try and again and again. I know, it seems to be strange. If you write wrong the test you need to try write on you notebook again all the sentenses, where you are doing mistakes. Remeber! Don’t give up!

A SHORT SUMMARY of my study
All in my progress study I was seeing different people in my life who wish me variously. Unfortunately most of them wrote me a short comment ‚ you have never  been speaking English propertly’ , you have never been learning of myself and etc. But I did’t give up and I would like to learn further. The positive post comment happen very seldom. It’s shame, because when you try to learn some foregin language you need this like water. I would like to thank you for all positive comment under my post 🙂 of course. Maybe that is why I changed my platform blog from Polish (blogspot.com) to WordPress.com.

 

 moj licznik czasu

On the Morning

2_7/365 DAYS (NP17)

I woke up earlier this morning and I’m thinking about my English blog at least. Yesterday it wasn’t my day. I made only one of my English test and I was very engry of myself. I realized that I can’t remember some construction like modal  verben. By and large more than it I have a problem with polish appropitate. Yes, appropitate or means. The Polish language is absolute different as English. I think that we can’t compare with Polish language so exacly.

Yesterday’s Day is deepend my experience. Although I did’t my daily norm.

break-18987_1920